UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Wrażenia z 35. PZU Maratonu Warszawskiego

Utworzono: 01 październik 2013
Adam

maraton-warszawski-logoW niedzielę, 29 września, odbył się największy bieg maratoński w Polsce - 35. PZU Maraton Warszawski. Oficjalnie naszą drużynę godnie reprezentowało 11 biegaczy, a już po po zamknięciu zapisów ta liczba urosła do 15 :) Na zbiórce w Parku Skaryszewskim udało się zrobić kilka fotek i krótką rozgrzewkę.

 

Przed 9.00 udaliśmy się na start, wysłuchaliśmy pięknej pieśni "Sen o Warszawie" i ruszyliśmy.

Pierwsze pięć kilometrów było świetne ale drugie pięć jeszcze lepsze. Przy Konwiktorskiej 6 powitała nas liczna grupa dzieciaków z zaprzyjaźnionej szkoły - wolontariuszy, która mocno dopingowała wszystkich z tarczami (w szczególności ich nauczyciela ;)). Było też słychać wspierające głosy: Mocno Polonia! Rewelacyjnie dodawały ducha i mocy.
Minęliśmy dziesiąty kilometr, za chwilę tunel Wisłostrady, Łazienki (z Aleją Tomasza Hopfera!), Podchorążych i polecieliśmy Czerniakowską. Za chwilkę był półmetek i ruszyliśmy w kierunku Wilanowa. Tam przy Świątyni Opatrzności Bożej czekała na nas liczna grupa Wilanowian, którzy mocno dopingowali nas słoikami z monetami i fasolą. :)
 
Zawinęliśmy w kierunku Ursynowa gdzie, już tradycyjnie, doping nie ustawał. Jak co roku, mieszkańcy okolic Dolinki Służewieckiej, dopingowali licznie i głośno. Dało się słyszeć Naprzód Polonia! Dawaj Adam!
 
Później już Puławska, Plac Unii, Aleje Ujazdowskie, Plac Trzech Krzyży i mocny finisz przez Most Poniatowskiego. Wbiegnięcie na Stadion Narodowy było świetne. Liczni kibice zagrzewający do boju, atmosfera wielkiego święta. Warto to przeżyć!
 
Mój moment kryzysowy miał miejsce na Puławskiej. Moment trwał przez pięć kilometrów. Dopiero na Alejach Ujazdowskich zacząłem znów biec. Problemy żołądkowo-udowe nie pozwoliły na realizację planu i walczyłem z samym sobą do mety. Maraton to nie przelewki - wymagają długich i żmudnych przygotowań a można zepsuć cały wysiłek jednym tostem zjedzonym dzień przed biegiem. Mam nauczkę na kolejne starty.
 
Mimo własnego niepowodzenia, obolałych nóg i czarnego paznokcia, polecam sam Maraton Warszawski. Chyba nie trzeba tej imprezy reklamować.
 
Warto nadmienić, że bieg wygrał Yared Shegumo, który jeszcze kilka lat temu reprezentował barwy Polonii Warszawa. Gdyby biegł w naszej drużynie wynik byłby lekko lepszy. ;)
 
Wyniki naszej drużyny, która zajęła czterdzieste miejsce w Mistrzostwach Polski. Brawa należą się wszystkim, którzy zmierzyli się z Królewskim Dystansem.
 
AKS Polonia Warszawa
3860 - Aleksander Badowski - czas: 03:19:23
6411 - Dariusz Sarzała - czas: 03:36:52
9558 - Radosław Dziążak - czas: 03:44:29
2015 - Adam Walendziewski - czas: 03:51:54
5198 - Karolina Drach-Kowalczyk - czas: 04:28:39
 
SUMA: 19:01:17
 
pozdrowienia
 
Adam
 

 

Share
Free Joomla Template created by College Jacke