UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Sezon Triathlonowy rozpoczęty!

Utworzono: 21 maj 2013
Redakcja

Triathlon-Olsztyn-2013-AKS-Polonia-Warszawa19 maja 2013 rozpoczęliśmy sezon triathlonowy! Trójka naszych zawodników wystartowała w zawodach ELEMENTAL Triathlon Olsztyn 2013. Do pokonania był dystans olimpijski – 1,5km pływania, 40km roweru i 10km biegu. Na zawodach pojawili się czołowi polscy zawodnicy i absolutna gwiazda światowego triathlonu – Andreas Raelert.

Nasi zawodnicy dotarli do Olsztyna w sobotę, dzień przed zawodami. Dla Janka i Łukasza był to pierwszy start w triathlonie. Tomek rozpoczynał kolejny sezon więc emanował spokojem niczym stary wyga. Po rozpakowaniu bagaży, nasi debiutanci wspierani przez coacha Wiesława – specjalistę od motywacji metodą kija i marchewki – wybrali się na zakupy, w poszukiwaniu dobrze przyswajalnych kalorii. Po minięciu kilku portugalskich Biedronek wybór padł na polski sklep SPOŁEM. Tam ekipa zaopatrzyła się w zestaw kolacyjno-śniadaniowy: banany, wafle ryżowe, batoniki musli, masło orzechowe, soki, izotoniki, zasmażka i kilka litrów wody do popicia tego wszystkiego. Po zakupach, odbiorze pakietów i zwiedzaniu pięknego 50-metrowego basenu, cała trójka dołączyła do Tomka, który wraz z rodziną od jakiegoś czasu testował jakość staromiejskich restauracji w Olsztynie. Na kolacji dominował makaron popijany pszenicznym izotonikiem. W dobrych nastrojach, nasi reprezentanci udali się na zasłużony odpoczynek. W niedzielę START!

Zbiórka w niedzielę o 9.45 w strefie zmian gdzie zawodnicy mieli przygotować sprzęt do startu. Tomek, dzięki doświadczeniu melduje się na miejscu punktualnie – uśmiechnięty i zrelaksowany. Na miejscu spotyka się jeszcze ze swoim kolegą Radkiem. Jankowi i Łukaszowi udziela się trema. Czas leci jak opętany. W końcu cała trójka spotyka się chwilę po 10.00 w strefie zmian i rozpoczyna przygotowania do startu. Jak wspomina Łukasz – „mętlik w głowie przed pierwszym startem jest nie do opisania. Musisz ogarnąć trzy dyscypliny – jedną po drugiej, a stres powoduje, że powtarzasz sobie w kółko czy wszystko przygotowałeś. Buty, skarpetki, żele, bidony, okulary, numery startowe, rower.... Bardzo cenne jest wsparcie znajomych, którzy nie startują i można oddać im zbędne rzeczy, poprosić o pomoc, konsultacje itp. Nam pomagali Wiechu, Ania i mała Wika. Dzięki!"

Cała trójka wyrusza na miejsce startu, które wyznaczono pod mostkiem na jeziorze Długim. Krótka aklimatyzacja w wodzie i ... ruszyli! Emocje niesamowite. Janek ma na sobie nową, nietestowaną wcześniej piankę. Po kilkuset metrach za bardzo uciska go przy szyi więc musi płynąć ... na plecach. Ale co to dla niego! Kończył szkołę pływacką więc śmiga grzbietem nie wolniej niż inni kraulem! Dzięki temu kontroluje sobie stawkę płynących za nim i pozdrawia kibiców zgromadzonych na moście. Pomimo tych problemów i tak osiąga najlepszy wynik w pływaniu wśród naszych zawodników. Jak pokazało zdjęcie – Tomek z Łukaszem wyszli z wody razem mimo, że o tym nie wiedzieli. Ciekawe czy sprzedali sobie kilka przypadkowych kopniaków na trasie :)

Pierwsza zmiana. Tomek – jako jedyny ubrany w trisuit - przechodzi przez nią jak błyskawica. Najwolniej idzie Łukaszowi. Janek daje radę. Łukasz po zakończonych zawodach opowiada, że przez emocje, zapomniał wyjąć na pierwszej zmianie ... zatyczek do uszu. Biegł sobie z rowerem przez strefę zmian i zastawiał się dlaczego wokół panuje taka błoga cisza. Szybko się jednak zreflektował i przed wyruszeniem na trasę rowerową odzyskał słuch.

Tomek wymiata na rowerze jadąc w silnej grupie i wykręca bardzo solidny czas. Janek próbuje dotrzymać tempa mini-peletonowi, ale po jakimś czasie odłącza się od grupy. Łukasz walczy – głównie z przeszkadzającymi kilogramami.

Na trasę biegową pierwszy wyrusza Tomek. Jednak po jakimś czasie dogania go Janek, który ostatecznie zajmuje najwyższe miejsce wśród naszych zawodników.

 

M-ce

Nazwisko i Imię

Pływanie

1. zmiana

Rower

2. zmiana

Bieg

Wynik

63

Woźniak Jan

00:23:11

00:03:22

01:13:56

00:01:37

00:48:56

02:31:01

75

Panufnik Tomasz

00:26:05

00:02:05

01:11:10

00:01:38

00:54:22

02:35:21

102

Tusiński Łukasz

00:26:26

00:05:05

01:18:16

00:02:35

00:54:14

02:46:37

 

W zawodach wzięło udział ponad 140 zawodników. Fantastyczną sprawą jest możliwość startowania ze sportowcami ze ścisłej czołówki. Zwycięzca – Mateusz Kaźmierczak pokonał dystans w 01:51:20 i wyprzedził o 9 sekund gwiazdę zawodów – Andreasa Raelerta. Andreas jest mistrzem Europy z roku 2010, wielokrotnym srebrnym i brązowym medalistą triathlonowych mistrzostw świata, które co roku rozgrywane są na Hawajach. Andreas jest rekordzistą świata na dystansie Ironman, który ustalił w Challange Roth z czasem 7:41:33!!! Bardzo fajny człowiek. Przyjechał na start Volskwagenem Golfem. Nie „woził się”, chętnie rozdawał autografy, cały czas się uśmiechał. Klasa sama w sobie! Wielu zawodników żartowało, że rower, który wyjął z Golfa jest droższy od samochodu, którym przyjechał. A część z naszych zawodników miała zaszczyt stać z Andreasm w kolejce do Toi Toia :)

Ekipa wróciła do Warszawy w świetnych nastrojach. Dziękujemy organizatorom i kibicom zgromadzonym na trasie. Dziękujemy Ani za fotki. Było SUPER!
Do zobaczenia za rok!

 

Share
Free Joomla Template created by College Jacke