UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Bieg Wisły 2013 oczami Adama

Utworzono: 14 maj 2013
Adam

bieg-wislyTen dzień przywitał nas ulewą. Po ciepłym tygodniu i całkiem przyjemnej sobocie niedzielny poranek przed III Biegiem Wisły okazał się mało przyjemny. "Nic to" pomyślałem - złe miłego początki! Na trasie na pewno będzie lepiej! Po pożywnym śniadaniu i kilku minutach zabawy z córeczką (Oleńko! Tatuś Cię całuje mocno!), wsiadłem na Veturilo i udałem się na punkt startu zlokalizowany na Wybrzeżu Puckim. Sam pomysł z umiejscowieniem przenośnego punktu rowerów Veturilo - rewelacyjny. Oby jak najwięcej biegów, na które można dojechać miejskim rowerem.

Miejsce startu odnalazłem z łatwością - głośna muzyka bębniąca przed 9 rano w niedzielę znaczy, że zbierają się jacyś szaleńcy. I słuch mnie nie zawiódł. Po kilkunastu minutach jazdy zobaczyłem namioty, symbole sekcji strzeleckiej konkurencji znad kanałku organizującej Bieg i wozy służb mundurowych, które także partycypowały w organizacji. Odebrałem pakiet, kilka minut poszukiwania człowieka, który odbierze rower, mocowanie herbu na piersi, banan, rozgrzewka i ruszyliśmy! Trasa najpierw biegła na północ, wzdłuż Wybrzeża Puckiego, po ok. kilometrze zawróciliśmy na ścieżkę wzdłuż Wisły i biegliśmy w odwrotnym kierunku. Trasa wzdłuż Wisły jest bardzo urokliwa i szczerze polecam wszystkim biegaczom. Wartką grupą mijaliśmy warszawskie plaże, podziwialiśmy dziką przyrodę niemal w centrum miasta, przebiegaliśmy pod mostami, przeprawiliśmy się nad kanałem przy Porcie Praskim (najbardziej hardkorowy moment ze względu na piasek i nachylenie terenu), pobrudziliśmy się podeszczowym błockiem i pozdrawialiśmy nielicznych o tej porze spacerowiczów i rowerzystów.


Bieg kończył się na plaży pod Mostem Łazienkowskim więc bezpośrednio pod biegu można było wskoczyć po łydki do królowej polskich rzek.
Trasa liczyła niecałe 9,5 km i udało mi się ją pokonać w ok. 41 i pół minuty. Mam nadzieję, że załapałem się do zaszczytnej pierwszej trzydziestki.
Bardzo polecam ten bieg jak i samą trasę wzdłuż Wisły. Kilometr od centrum miasta, tuż obok Stadionu Narodowego, kryją się doskonałe miejsca do biegania czy każdej innej aktywności fizycznej. :)

 

pozdrowienia

Adam

Share
Free Joomla Template created by College Jacke