UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Tri - Blachownia 2017

Utworzono: 03 sierpień 2017
AMI

zW minioną niedzielę triathloniści AKS znów stanęli na stracie zawodów - tym razem był to Elemental Tri Series w Blachowni. Bożena, która przyzwyczaiła nas już do swoich sukcesów - zdobyła złoto w swojej kategorii na dystansie Olimpijskim. Poza tym startował jeszcze Lew - to debiut tego zawodnika w Sprincie z dopuszczonym draftingiem na rowerze, oraz Tomek - na Olimpijce. Obaj również ukończyli zawody z doskonałymi wynikami. W dalszej części relacje zawodników oraz mała fotogaleria - zapraszamy:)

 

"Na start w Blachowni zdecydowałam się po otrzymaniu pakietu w Augustowie - z koncepcją, że to dobry trening przed Malborkiem.

Słyszałam od innych zawodników, że będzie bardzo mulisto, ale w porównaniu z Płockiem warunki w wodzie były dobre. Przy bojach zastanawiałam się, czy iść czy pływać. Na nawrocie przeszłam energicznie kilka metrów i kosztowało to sporo siły; bieganie w wodzie mam nieprzetrenowane. Dalej nie próbowałam już chodzenia, bo przecież miał to być trening pływacki.

Z wody i roweru jestem zadowolona.

Bieganie potraktowałam z dużą rezerwą, bo było sporo nierówności (korzenie, trawa), a informacja o 34 stopniach oraz widok młodego chłopaka na noszach utemperowała wszelkie ambicje. Mimo to wyszła życiówka na olimpijce. Teren w Blachowni bardzo sympatyczny, wszystko blisko, dobre parkingi, infrastruktura plażowa. Podobało mi się, ale muszę trochę więcej potrenować bieganie w upale."

Bożena

 

"Blachownia to dla mnie start pourlopowy, treningowy, w pięknych okolicznościach przyrody. Ale... mocne pływanie (jak na mnie), mocny rower i luzik w czasie biegu."

Tomek

 

"Start w Brodnicy wypadł ponadplanowo. W Augustowie wygrałem możliwość udziału w kolejnej edycji Elemental Tri Series, a że tydzień po niej ma mieć miejsce jeden z dwóch moich głównych wyścigów tego sezonu - Enea IRONMAN 70.3 Gdynia - więc padło na krótki, intensywny wysiłek na dystansie sprinterskim, z możliwością jazdy na kole na etapie kolarskim.

Przy dopingu Żonki i Kuzynostwa, otoczony szaloną zgrają nastolatków oraz czołówki polskiego sprintu, rzuciłem się w odmęty Jeziora Blachownia. Całe 750 metrów to walka o pozycję i ćwiczenie uników przed trafieniem w twarz, czy obijaniem przez konkurentów. Wyścig podzielił się na kilka grup. Zaliczając rozcięcie dłoni o leżącą na dnie stłuczoną butelkę, niemiłosiernie zasapany, przyprowadziłem do brzegu trzecią grupę młodzieżowej wycieczki, przy komentarzu speakera, że jak widać starsi zawodnicy też dają radę ścigać się z młodymi. Chyba niestety tę starość już po mnie widać coraz bardziej.

Nie wiem co się stało z moją grupą w T1 – albo tak długo się przebierali, albo wręcz naprzeciwko i to ja za bardzo zamuliłem. W każdym razie rower rozpocząłem na tyle samotnie, że musiałem sam gonić kiwających się daleko przede mną kolarzy. Umęczyłem się niemiłosiernie, ale z pomocą innego zawodnika, który do mnie dołączył, udało się kasować pojedyncze okazy i sformować kilkunastoosobową grupę, która niestety nie potrafiła należycie pracować na dobry wynik. Staraliśmy się o to z jedną ze znanych i doświadczonych zawodniczek, oraz jakimś bardziej ogarniętym młodzieńca, aby uporządkować ten chaos i ładnie zacząć współpracować, ale co udało się coś ułożyć, to ktoś musiał ten porządek zawsze zburzyć.

Do T2 jednak jakoś dotarliśmy, a można było naprawdę znacznie szybciej.

Za chwilę wyskoczyłem na bieg. Czułem, że do biegania, zwłaszcza dzisiaj, to ja nie jestem stworzony. Dwa tygodnie chorwackich przewyższeń mocno dawały w palnik i nogi nie chciały iść do przodu. Nawet nie dawało rady się upodlić. Nie dało się i już. Mimo to udało mi się wyprzedzić kliku zawodników, ktoś wyprzedził mnie i w ten sposób zakończyłem sportowy tydzień.

Fajne doświadczenie z jazdy z draftingiem i będę chciał tego typu zawodów jeszcze spróbować. Jak zwykle doskonałe wsparcie mentalno-fizyczne ze strony Karoli oraz mojego niezawodnego Kuzynostwa."

Lew

 

Wyniki zawodników AKS Polonia Warszawa:

Dystans Sprint:

Lp Msc Nr Nazwisko i Imię Kat Msc Kat Pływanie T1 Rower T2 Bieg Wynik
#1 36 150 Lew-Mirski Janusz M24-… 10 00:11:00 00:01:46 00:29:30 00:01:57 00:21:56 01:06:09
#2 119 84 Barewski Bogdan M24-… 66 00:21:24 00:03:46 00:37:44 00:03:10 00:21:32 01:27:36

 

Dystans Olimpijski:

Lp Msc Nr Nazwisko i Imię Kat Msc Kat Pływanie Msc P T1 Rower Msc R T2 Bieg Msc B Wynik
#1 45 290 Rachwalik Tomasz M45 5 00:25:45 65 00:02:36 01:03:32 34 00:02:13 00:49:04 61 02:23:10
#2 209 365 Miasojedow Bożena K60 puchar zloto 00:33:25 204 00:02:54 01:32:56 222 00:03:01 01:02:48 190 03:15:04

 

Źródło: własne, Enduhub.com, live.sts-timing.pl, startlist.pl / fot. AMI

Share
Free Joomla Template created by College Jacke