UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

JBL Triathlon Sieraków '2017 (+FOTO i FILMY)

Utworzono: 06 czerwiec 2017
AMI

P5275800gInauguracja sezonu triathlonowego dla AKS Polonia Warszawa odbyła się w tym roku w Sierakowie w dniach 27 i 28 maja. W sobotę w 1/8 IM zadebiutował Paweł oraz na dystansie 1/4 wystartowali: Jola, Big i Oskar, natomiast w niedzielę dystans 1/2 Im pokonywali Lew i Darek. Gratulujemy wszystkim świetnych startów: Pawłowi udanego debiutu, Oskarowi wyśmienitej życiówki!!!, Joli - również pięknej życiówki, BIGowi i Darkowi dobrych wyników w trudnych, upalnych warunkach, a Lwu - determinacji i woli walki, którą przypłacił (jak się później okazało - nieszkodliwą) wizytą w szpitalu.
W dalszej części newsa słowa samych zawodników oraz obszerna fotorelacja i filmy.

 

"W tym roku niewiele mogę na ten temat napisać. Nie startowało mi się dobrze. Pływanie jakoś mi poszło, jakiś gość po drodze ciągle na mnie wpływał i w końcu strącił mi z głowy czepek.

Na rowerze nie mogłem się pozbierać od samego początku. Zbierało mnie na wymioty, musiałem co chwila odpluwać i nie mogłem wyrównać oddechu. Nie bylem w stanie przycisnąć i zastanawiałem się tylko, czy się nie zatrzymać i nie załatwić tego raz a dobrze.

Bieg zacząłem przyzwoicie, a raczej pierwsze okrążenie. Na podbiegu przez serpentyna zrobiło mi się niedobrze i zobaczyłem przed sobą niebieskie plamki. I wtedy pomyślałem sobie, że trudno, nie ma co się wygłupiać, po prostu trzeba to skończyć i już. Kolejne okrążenia pokonałem już spokojnie, biegnąc i podchodząc na przemian. Warunki były takie jakie były, błędy też, nic szczególnego. Szkoda, że zabrakło satysfakcji z Tego startu, ale jeżeli nie mogło być inaczej, a ja nie walczę o laury - to trzeba to powtórzyć za rok :) "

Darek

 

"Pierwszy start sezonu, miał być sprawdzeniem tego, co udało się zrobić w trakcie jesienno-zimowych przygotowań. Wszystko wskazywało na to, że to będzie dobry wyścig i poczucia tego nie zakłóciły ani podejrzanie wczesne przedstartowe pójście spać, ani nocny pawik, czy lekkie bulgotanie w żołądku.

Słoneczny poranek zapowiadał wyśmienitą dalszą część dnia, choć zakłócała go nielubiana przeze mnie woń neoprenu z pływackich pianek, rozchodząca się po plaży Jeziora Jaroszewskiego. Kolejny armatni wystrzał dał znać, że to już pora na mnie. Szybko wbiegłem do wody i przez dłuższy czas płynąłem drugi. Po ostatniej nawrotowej bojce uznałem, że to może być jedyna konkurencja, aby zostać odnotowanym na pierwszym miejscu, więc mimo, że nie był to jednak mój dzień na pływanie, przyspieszyłem i opuściłem jezioro jako lider mojej kategorii.

Etap kolarski to była jedna wielka czynność wykonywana wbrew zaleceniom trenera. Jak na moje możliwości cisnąłem dość mocno, choć zdając sobie sprawę z tego, że czekał mnie jeszcze niełatwy bieg, z uwagi na warunki i moje umiejętności dawałem sobie odcinki luzu, zwłaszcza w ostatniej fazie.

Bieg jak to bieg, zwłaszcza po prawie 90 km roweru. Trochę ołowiane nogi, trochę bolało, trochę nie. Zróżnicowana nawierzchnia połączona z pofałdowanym z dodatkiem upalnego słońca terenem wywoływała skrajne odczucia - od entuzjazmu do ubolewania nad swoim losem i taka zmiana nastroju co kilka minut, aż do momentu przywitania się z runem leśnym. Wyścig skończył się wcześniej niż oczekiwałem, kilkadziesiąt minut za wcześnie..."

Lew

 

"W Sierakowie startowałem po raz pierwszy, ale mam ogromny sentyment do tego miejsca, gdyż jeździłem tu jako dziecko na wakacje. Te sosny, domki i budynki TKKF nie zmieniły się za bardzo przez ostatnie 30 lat :) Łezka się w oku kręci.

Przechodząc do samego startu. Pływanie poszło jak zwykle - dobrze, choć bez rewelacji - nie jestem super przygotowany, ale też tego tak bardzo nie potrzebuję. Potem przydługa strefa zmian z męczącym podbiegiem i niespodzianka. Nie ma roweru! Potajemnie oznakowałem sobie taśmą uliczkę, wiec nie ma wątpliwości, że to ta właściwa. Biegam i szukam. Okazało się, że ustawiłem się po złej stronie i ktoś musiał go przestawić na drugą. No cóż - mój błąd. A czas przeleciał.

Rower poszedł jak na mnie super. Poprawiłem swój najlepszy wynik o 6 minut. Na trasie która płaska nie była. To głównie zasługa mojego nowego trenera Mrówy :)

Na biegu było zabawnie, bo trasa w większości prowadziła przez las. Były górki, dołki, korzenie, piach, podbiegi i zbiegi. Czyli to, co lubię najbardziej - bieg techniczny, a nie uklepywanie kostki i asfaltu. Tego dnia panował upał, nie taki jak w niedzielę, ale też dawał się we znaki. Dzięki drzewom trasa była ocieniona.

Ostatecznie zrobiłem życiówkę w nie do końca idealnych warunkach, co bardzo cieszy i pozytywnie nastraja na dalszą część sezonu.

Jak zawsze ogromne podziękowania dla mojej żony i dzieci, którzy dzielnie kibicowali i dodawali mi sił.

No i wielki szacun dla menago, PR, foto, press, KO, itp, itd, etc Karoli."

Oskar

 

"Sezon rozpoczęłam startem w Sierakowie, który przywitał nas piękną pogodą.

Brawo dla organizatora za falowy start pływania, który pozwolił uniknąć pralki. Z wody wyszłam po 23 min. i ruszyłam na trasę rowerem. Noga na rowerze dopisała. Trasę rowerową pokonałam w 1 h 25 min. i rozpoczęłam trudną trasę biegową w piachu i upale. Na metę jako finisher wbiegłam z życiówką 2 h 58 min.

PS. Karola, Julia, Paweł, Janusz, Oskary, Darek, Bigu - dzięki za wsparcie i doping na trasie!!!! Karola - bardzo dziękuję za organizację i logistykę. Jak zawsze mogliśmy na Ciebie liczyć :-)"

Jola

 

"Powrót do startów po dwóch latach przerwy nie był łatwy. 10 kg od wagi startowej poskutkowało wynikiem o 23 minuty gorszym od życiówki.

W Sierakowie byłem po raz pierwszy i muszę przyznać, że to najbardziej wymagająca trasa, z jaką miałem do czynienia. Zjazdy i wjazd, wbiegi i zbiegi :) Bardzo dobrze rozwiązana organizacja startu w konwencji Rolling Swim Start. Dzięki temu unika się wodnej pralki i peletonów na trasie kolarskiej.

Gratuluję Joli, która była lepsza tego dnia. A Oskar to już w ogóle Pan Triathlonista. Brawo dla Darka za morderczy wysiłek oraz szacunek dla Lwa za atak na życiówkę w tak trudnych warunkach.  Ami - wielkie dzięki za wsparcie i organizacje, a Pawłowi gratuluję debiutu i dealera suplementów :) "

BIG

 

"Na mój triathlonowy debiut wybraliśmy z Jolą zawody w Sierakowie, na niegroźnym dystansie 1/8. Chodziło nam o oswojenie się z atmosferą i trening przed zawodami w Warszawie za 2 tygodnie.

Etap pływacki ukończyłem bez problemu. Dzięki zmianie regulaminu na start falowy obyło się bez tłoku w wodzie i po około 12 minutach szczęśliwie wylądowałem na brzegu.

Za to osiem minut w strefie T1 nie da się rozsądnie wytłumaczyć. Za długo i z wieloma niepotrzebnymi czynnościami, jakie wykonałem. Po wybiegnięciu z rowerem ze strefy zmian nastąpiła najprzyjemniejsza cześć rywalizacji: jazda szosówką po krętej, mocno pofałdowanej i co najważniejsze - równej jak stół trasie to była sama przyjemność. Żałowałem tylko, że tak szybko się skończyła..

Za to etap biegowy będę długo pamiętał. Trasa ciężka, w lesie, po piachu z podbiegami i po korzeniach. Zawody ukończyłem w niecałe 2 godziny. I natychmiast poleciałem z powrotem do lasu dopingować Jolę, Biga i Oskara, którzy walczyli na dystansie 1/4.

Bardzo dziękuje szczególnie Karoli i Januszowi za super doping na trasie:) P.S Janusz byku - wracaj szybko do formy, Darek gratulacje za świetny występ na połówce!"

Paweł

 

"Jak zwykle do Sierakowa pojechałam jako kibic, media, gupi KO-wiec... itp. Uwielbiam Sieraków i zawody. Choć organizacja z roku na rok jest coraz słabsza, to jedna z moich ulubionych triathlonowych eskapad. Tak było i tym razem: wyśmienite towarzystwo, fajna pogoda, słońce, plaża, fajny hotel...

Ten wstęp napisałam tylko po to, aby jakoś "oprawić" moje podziękowania i gratulacje ;)

Na początku gratuluję Mężowi Mojemu determinacji, uporu i woli walki o najwyższe cele - jesteś najlepszy!!!!!!! Gratuluję Oskarowi i Joli wyśmienitych życiówek (Oskar, jesteś mega! - depczesz po piętach Lwu, a to dobry motywator - oby tak dalej! Jolcia, podium czeka! :) BIGu - gratulacje wielgachne, po takiej przerwie dałeś radę, a radość na mecie w Twoim wykonaniu to świetna sprawa! :) Darek - meta 1/2 w taaakim upale z dobrym wynikiem - to gigantyczne wyzwanie - brawo! Sorczasy, ze nie zaczekałam na mecie, ale to się już nie powtórzy :) Paweł, świetny debiut - zresztą tak jak przewidywałam: byłeś dobry i umiesz to robić, a dnia na dzień na pewno coraz lepiej, czekamy na podium! :)

Chciałabym też podziękować Julii P. za dużą pomoc medialno-fotograficzną oraz przyjaciołom z Poznania - honorowym kibicom naszego AKSu: Julii, Mikołajowi, Monice i Przemkowi, którzy przejechali sporo kilometrów, aby w tym upale stać z nami, zdzierać gardła i wspierać naszych (a Mikołajowi za głośny doping "trąbkowy") - to bardzo ważne i dziekuję też w imieniu zawodników :)

Kasia, Hela, Tymek - ściskam i Was, z Wami zawsze jest fajnie :)

I jeszcze jedne specjalne podziękowania: dla Joli, Pawła i Julii za wsparcie w trudnej dla mnie chwili - za bieganie po upierdliwej trasie biegowej między zawodnikami w czasie "połówki" w poszukiwaniu Lwa, za pościg za karetką, za pomoc w pakowaniu "pokoju" i roweru w strefie, za wspólną "wycieczkę" do szpitala i ogólnie całokształt... Jesteście nieocenieni i można na Was liczyć!!! Dziękuję :)

Do zobaczenia na kolejnych zawodach, oby jak najczęściej i - mam nadzieję - w przyszłym roku w Sierakowie również :) "

AMI

 

WYNIKI AKS Polonia Warszawa:

Dystans 1/2 IM:

Msc Nr Nazwisko i Imię Kat Msc Kat Pływ Msc P T1 Rower Msc R T2 Bieg Msc B Wynik
219 594 Tyszka Dariusz M40-­44 57 00:41:20 458 00:05:00 02:32:51 186 00:02:45 01:50:10 201 05:12:06
DNF 582 Lew-Mirski Janusz M40-44 - 00:27:48 5 00:04:17 02:19:38 24 00:02:02 - - -

 

Dystans 1/4 IM:

Msc Nr Nazwisko i Imię Kat Msc Kat Pływ Msc P T1 Rower Msc R T2 Bieg Msc B Wynik
77 582 Kapala Oskar M35-­39 13 00:15:14 37 00:04:52 01:13:09 167 00:01:55 00:43:56 66 02:19:06
850 965 Miłko Jolanta K40­-44 14 00:23:51 973 00:05:39 01:25:21 795 00:02:29 01:01:00 877 02:58:20
915 638 Tusiński Łukasz M35-­39 209 00:19:04 404 00:06:22 01:30:19 978 00:03:36 01:02:37 931 03:01:58

 

Dystans 1/8 IM:

Msc Nr Nazwisko i Imię Kat Msc Kat Pływ Msc P T1 Rower Msc R T2 Bieg Msc B Wynik
291 1926 Puchalski Paweł M55-­59 13 00:12:22 243 00:07:59 00:51:11 234 00:02:53 00:41:22 286 01:55:47

 

Filmiki:

  • Paweł na treningu pływackim przed zawodami [>>]
  • Relacja Live z zawodów - Lew na trasie rowerowej [>>]
  • Relacja Live z zawodów - Darek na trasie rowerowej [>>]
  • Relacja Live z zawodów - Lew wbiegający do T2 [>>]
  • Relacja Live z zawodów - Darek na trasie biegowej [>>]

 

Zapraszamy też na nasz kanał na Youtube, gdzie jest mnóstwo fajnych materiałów z zawodów AKS: [>>]

 

Źródło: własne, fot. AMI, Julia, Lew; film. AMI, BIG

Share
Free Joomla Template created by College Jacke