UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Za karę! - Garmin Iron Triathlon Piaseczno

Utworzono: 28 maj 2015
AMI

P1080100aW minioną niedzielę odbyły się zawody z serii Garmin Iron Triathlon - w podwarszawaskim Piasecznie. Czołową i jedyną reprezentantką AKS Polonia Warszawa była Jola. Nasza zeszłoroczna debiutantka dotarła na metę w świetnym nastroju i z życiówką poprawioną o blisko 15 minut (01:45:38 na dystansie 1/8 IM - 0,475-22,5-5,275). Wielkie gratulacje! W dalszej części newsa kilka słów od samej bohaterki oraz fotorelacja. Na dystansie 1/4 IM startował również zaprzyjaźniony z AKS Oskar (2:27:22) - brawo!

 

"Do Piaseczna pojechałam za karę. Trener, z którym współpracuję, dopisał mi ten start, ponieważ nie do końca realizowałam plany treningowe, a na domiar złego nielegalnie wystartowałam w maratonie MTB :D

Triathlon w Piasecznie dał mi dużo materiału do przemyślenia. Największe rezerwy mam naturalnie w pływaniu. Musze pokonać strach przed setkami kopiących nóg i bijących rąk, nie wystawiać co chwila głowy z wody w poszukiwaniu boi i wtedy mogę zrobić dużo lepszy czas.

Z części rowerowej jestem bardzo zadowolona. Na moim nowym karbonowym cacku wyprzedziłam sporo konkurentów i bardzo poprawiłam swoją pozycje w stawce.

Część biegowa była dla mnie niespodzianką, ponieważ bieg był rozgrywany na luźnej nawierzchni i piachu. Było ciężko ;)

Do poprawy mam również czynności wykonywane w strefie zmian. Tu także da się znaleźć jeszcze parę minut.

Podsumowując: warto było wystartować w Piasecznie. Była świetna pogoda, fajne zawody i wiele na tym starcie skorzystałam.

Na koniec chciałam bardzo, bardzo podziękować przyjaciołom z Klubu: Ami, Lwu, Jackowi za pomoc i wspaniały doping na trasie. bez Was byłoby o wiele trudniej. Dziękuję.

Dziękuję też bardzo Pawłowi, który wierzy we mnie, wspiera i dopinguje, a przede wszystkim za to, że znosi cierpliwie moje
humory."

Jola

 

Źródło: własne, fot. AMI

Share
Free Joomla Template created by College Jacke