UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Żelazne przygody w Wolsztynie okiem nowego polonijnego Ironmana – Tomka Rachwalika

Utworzono: 11 wrzesień 2014
AMI

polskaman2014Od 16 sierpnia 2014 roku mamy w AKS kolejnego, już drugiego IronMana! Dystans pełnego Irona (3.8 pływania + 180 km roweru + maraton) ukończył Tomek Rachwalik podczas zawodów o wdzięcznej nazwie PolskaMan WQF 226 w Wolsztynie. Wielgachne brawa dla niego!!! Przeczytajcie wrażenia naszego bohatera "na gorąco".

Pływanie
 
Pianka zawsze ociera mi szyję, tym razem, od pierwszego kilometra. Dostosowałem więc technikę pływania, aby ją schładzać.

Około trzeciego kilometra (nigdy nie przepłynąłem więcej, nawet na raty) mnie odcięło ale jednak bramkę do wyjścia z wody. Dopłynąłem...

Czas: 1h14min.

Rower

Nowa dyscyplina, nowe życie :)

Dość szybka zmiana, wnioskuję po tym, że inni się bardziej grzebali. I ruszyłem, jest super. Rowerek to konkurencja na której chciałem „odpocząć”. Ponad 33 km/h wchodzi samo. Jest pięćdziesiąty kilometr i dramat... To zawsze inni wymieniali dętki. I co, pretensje tylko do siebie – brak zestawu ratunkowego.

I co ? KONIEC. Ale kicha.

Ale mówię, „co na flaku z tyłu da się jechać, to spróbuję”. W samochodzie mam dętkę i pompkę. W końcu trzeba choćby ukończyć. Dziesięć kilometrów i dobrnąłem do rondka. Oparłem rowerek o znak i z buta. Pani z obsługi jak mnie zobaczyła, to zdębiała, myślała, że już finiszuję. Od obsługi telefonik. Wezwałem żonkę do samochodu. Zabrałem co trzeba i spowrotem do rondka. Zmiana oponki to też była niezła rzeźba. Zamiast łyżek kluczyki od domu od wolontariuszki i mundurowego. W sumie cała przygoda to dodatkowe pół godziny w plecy jak nic. Ale co tam jadę i jest git.
Czas rowerka 6h1min. – czyli nie taka tragedia – na 180 km da się nadrobić. Następnym razem zabiorę zestaw naprawczy...

Bieg

Połówka spoko, potem to już tylko zaj... ogromny ból mięśni nóg. Ale w końcu miało być kucie żelaza... Trasa rewelacyjna. Pogoda rześka. To się przełożyło na dobry jak na mnie wynik:

4h3min

Całkowity czas:

11h30min

I'm an Ironman!

[ Oryginał: http://forum.triaktywni.pl/viewtopic.php?f=2&t=35&start=9735 ]

Msc

Nr

Imię i Nazwisko

Kat

Msc

w kat

Msc

Pływanie

Msc P.

T1

Msc

po T1

Rower

Msc

po R.

T2

Msc

po T2

Bieg

Msc

B.

Wynik

28

40

Tomasz Rachwalik

M40

12

M / 29

01:14:39

26

00:04:52

24

06:01:53

36

00:05:50

34

04:03:12

22

11:30:26

Tekst: AKS Polonia Warszawa, Tomek Rachwalik

 

Share
Free Joomla Template created by College Jacke