UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi. Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na dalsze działanie strony w obecnej konfiguracji.

Rozumiem
Read and compare professional hosting reviews and choose the best hosting company for your business.

Nad morze, nad morze, każdy z Was tak może !!!

Utworzono: 26 sierpień 2014
AMI

P8106288Zawody, zawody i po zawodach… W wyścigu Herbalife Triathlon Gdynia, zakończonym dwie niedziele temu, wzięło udział na dystansie 1/2 IM sześciu zawodników AKS Polonii Warszawa – Janusz Lew-Mirski, Tomasz Panufnik, Mariusz Starościak, Adam Sułowski, Łukasz Tusiński oraz Jan Woźniak.

W pięknej Gdyni towarzycho zameldowało się w piątek wieczorem, aby w sobotę wylec się wraz z tysiącami przepoconych i zaślinionych wczasowiczów na plaży miejskiej. Niektórzy z łezką w oku wspominali miejsca i różnego rodzaju czynności z czasów, gdy przyjacielską opieką, daleką od sportowych nawyków, nawet tych amatorskich, otaczani byli przez miejscowych...

Plażowanie plażowaniem, sentymenty sentymentami, ale następnego dnia start; dla większości Warszawiaków impreza sezonu. Część zawodników poświęciła się rozruchowi, część łapała ostatnie chwile wytchnienia.

Pakiety startowe były do odbioru w nowoczesnej hali Arena Gdynia. Zgromadzeni w niej zawodnicy dowiedzieli się, że od przyszłego sezonu gdyński wyścig będzie organizowany pod egidą IRONMAN – World Triathlon Corporation, co jest ogromnym sukcesem dynamicznie rozwijającego się polskiego triathlonu.

Dobrze już, nie nudźmy, przejdźmy do konkretów. Start wyścigu miał miejsce ze śródmiejskiej plaży. Nasze orły miały do przepłynięcia 1900 metrów w morskich, niewielkich, falach. Ten etap kończył się kilkusetmetrowym dobiegiem do strefy zmian na Skwerze Kościuszki, w której czekały już odpicowane rowery. No ok, nie wszystkie, niektórzy powinni się wstydzić za stan swojego sprzętu :)

Do przebycia na dwóch kółkach napędzanych kończynami dolnymi było jedyne 90 km. Część uczestników wyścigu postanowiła jednak ułatwić sobie ten element rywalizacji, najzwyczajniej w świecie oszukując konkurentów, a przede wszystkim samych siebie. W triathlonie nieolimpijskim zabroniony jest tzw. „drafting”, czyli jazda na kole poprzedzającego zawodnika. Należy zachować między rowerami w zależności od imprezy przynajmniej siedmio lub dziesięciometrową przestrzeń. Niestety cwaniactwo, w złym tego słowa znaczeniu, brało górę nad umysłami draftujących, którzy formowali nawet kilkudziesięcioosobowe peletony, co pozwalało im zachować niezbędną energię na bieg i pokonać 90 km z życiowym, nieosiągalnym solo, a być może już nawet w przyszłości, wynikiem.

Przed Gdynią, jak i innym imprezami, mocno zwracamy w naszym gronie uwagę na ten problem i piętnujemy takie zachowania. Poloniści unikali lewych zagrywek i mogą z czystym sumieniem spojrzeć w lustro, o ile do takowego mają dostęp ;)

No dobrze, to żeśmy już przejechali indywidualnie. Pora zatem na 21,1 km biegu (cztery pięciokilometrowe z hakiem pętle) przez centrum Gdyni – m.in. uroczą ulicą Świętojańską i nadbałtyckim bulwarem. Trasa urozmaicona była nie tylko pod względem walorów estetycznych, ale również stopnia trudności. Nie zabrakło kilometrowego podbiegu, zbiegu o podobnej długości, jak i odcinka płaskiego – dla każdego coś miłego, choć niewinny podbieg ulicą Świętojańską z każdą kolejną rundą dawał sygnał skurczom, aby zaczęły w końcu robić swoje.

I nareszcie wymarzony wbieg na Skwer Kościuszki, gdzie umiejscowiona była linia mety, wraz z rozwiniętym dywanem, wiwatującymi kibicami i chwałą !!! Zaraaa !!! Nie tak szybko, jeszcze kilkaset metrów brukiem po Skwerze i wcale mety nie widać, ani nawet tej wypełnionej po brzegi tłumem trybuny, nie wspominając o dywanie. Tak więc jeszcze trochę harówy, mijając wspierających do końca kibiców, wśród nich najlepszego polskiego triathlonistę – Mikołaja Lufta oraz, co prawda zasłonięty przez organizatorów, ale dający się rozpoznać pojazd jako samochód reklama najdroższego na świecie klubu gogo… To rozbudza fantazje i mobilizuje, zawodnicy dociskają śrubę, nogi wręcz przeciwnie, ale jest, najpierw głos prowadzącego imprezę Łukasza Grassa, potem ten cholerny dywan, trybuna wypchana jak ruskie ciężarówki z pomocą humanitarną rozentuzjazmowanym tłumem i w końcu Grass gorąco witający wbiegających na metę zawodników.

Minięcie mety to jak wstąpienie do krainy wiecznej chwały – piękne kobiety rozdające medale, uśmiechnięci ludzie klepiący po ramieniu, żony, mamy, tatusiowie, dzieci, kochanki, wujki, ciocie, siostry, bracia, babcie, dziadkowie, konkubenci, niezapłacone rachunki…

A na samym końcu zimne piwo… bezalkoholowe i posiłek, baseny regeneracyjne, uprzejme spojrzenia obcych ludzi i kulturalna wymiana opinii na tematy różne. Nikt nie karze sprzątać, odkurzać czy zmywać…

Sześciu skromnych, nieprzyzwoicie przystojnych, prowadzących podwójne życie – przeciętne i sportowe – chłopaków z Polonii, ustanowiło rekordy życiowe! Swoje wrażenia i plany omówili wraz ze wspierającymi ich rodzinami i w kilku przypadkach nieocenionymi serwisami w jednym, przy tradycyjnym, wspólnym, powyścigowym obiedzie.

Przed nimi kolejne starty, które dadzą im możliwość poprawy osiągniętych w Gdyni wyników. Najbliższy to kameralny Volvo Triathlon – już 31 sierpnia w Mrągowie, do którego zapraszamy wszystkich, którzy chcą spędzić czas w mazurskim kurorcie, w miłej i sportowej atmosferze, wolnej od zawiści i kłótni.

Zachęcamy wszystkich do brania udziału w imprezach masowych, dla zdrowia, poprawy wyników sportowych, poznawania nowych, ciekawych ludzi i miejsc.

Lew

 

Wyniki zawodników AKS Polonia Warszawa:

Lp.

Miejsce

Nr

Imię i Nazwisko

Kat.

Rok

Msc

w kat.

Msc

PŁYWANIE

Msc Pływ.

T1

Msc po T1

ROWER

Msc Rower

T2

Mcs po T2

BIEG

Msc Bieg

WYNIK

1

201

596

Lew-Mirski Janusz

M35

75

47

M/193

00:27:56

43

00:04:55

53

02:31:37

356

00:02:15

161

01:46:04

310

04:52:47

2

235

1107

Sułowski Adam

M25

86

34

M/226

00:29:31

76

00:05:14

86

02:30:59

337

00:02:10

175

01:48:02

375

04:55:56

3

321

509

Woźniak Jan

M30

80

69

M/311

00:30:00

89

00:05:26

99

02:35:27

490

00:02:48

311

01:49:06

405

05:02:47

4

371

1394

Panufnik Tomasz

M30

81

77

M/360

00:35:53

417

00:05:13

375

02:32:42

393

00:02:17

358

01:51:21

461

05:07:26

5

809

335

Tusiński Łukasz

M30

81

168

M/776

00:37:30

630

00:06:30

665

02:43:00

687

00:04:21

714

02:09:55

944

05:41:16

6

1196

489

Starościak Mariusz

M40

71

227

-

00:59:12

1301

00:06:52

1305

03:15:56

1244

00:04:37

1283

02:03:18

769

06:29:55

 

Share
Free Joomla Template created by College Jacke